sobota, 7 stycznia 2017
Nowy rok, nowa ja!
A tak serio? Od dawna marzyłam o założeniu bloga. A marzenia są po to by je spełniać nie? Zamierzeniem tego bloga bedzie wielofunkcyjnosc. Poczynajac od life-hackow, przepisow tych fit i cheat 😂, planow dnia, hauli kończąc oczywiście na planach ćwiczeń oraz motywacji przede wszystkim! Mam nadzieje ze to bedzie dosyc fajna przygoda. Jest godzina 00.50 pora spac, jednak ja mam dla was krotki przekaz. Juz po nazwie możecie sądzić ze jestem powalona 😂 Owszem macie racje! Ale to już w innym poście! Przychodze tu do was bo czuje wewnętrzną siłę. Wiecie Jaki dziś jest dzień? Najlepszy by zacząć walkę o samych siebie o lepsze jutro. Jedynymi osobami które mogą nam w tym przeszkodzić jesteśmy my sami. Dyktujemy sobie ograniczenia w swojej glowie. Wmawiamy sobie, ze tego sie nie da tamtego się nie da. Bzdura! Jeśli chcemy możemy osiągnąć wszystko. I błagam nie uzależniajmy tego od pieniędzy, bo to tylko puste papierki które niszczą świat, niszczą nas, to przez nie jesteśmy coraz mniej wartościowi. Pamiętacie lata w których żyli nasi rodzice? Bez komórek, tabletow i innych sprzętów elektronicznych? Świat był piękniejszy pełen miłości, przyjaźni, pomocy bliźniemu. Świat się popsul. Ludzie zatracili wszelkie wartosci. Teraz to pogoń za pieniądzem, a nie za odnalezieniem szczęścia w życiu. Błagam nie stawiajmy pieniędzy ponad wszystko. Walczmy o siebie. Uwierzmy ze Potrafimy, odetnijmy się od zludnej pogoni za dobrami doczesnymi. Zmienmy swoje życie już dziś! Nie zamartwiajmy się jutrem. Cieszmy się ze żyjemy, korzystajmy z każdej możliwej chwili. Sama mam 16 lat i wydawalo mi się to niemożliwe. Dzień w dzień chodzilam przygnębiona, odcinalam się coraz bardziej od rodziny, nie miałam ochoty z nikim rozmawiać. Brak czasu na nic. Aż do dziś nie wiem skąd ale poczulam w sobie pewnego rodzaju motywację. Od teraz wiem, ze mam tylko jedno życie i nikt za mnie go nie przeżyje. Pora wziąć sprawy w swoje ręce. I nie nie pójdę na silownie. Udowodnie wam wszystkim, ze mimo codziennej nauki, bez sprzętu, czy perfekcyjnego stroju da się przenosić gory rozumiecie? Uwierzmy w siebie! Od dziś bo juz jest 1.06 początek pięknie zapowiadajacej się niedzieli biore się za siebie, zaczynam ćwiczyć w 100% a nie tak jak wczesniej po łebkach! Jak juz robic to na 100% :) A efekty przyjdą same, wiem co mowie bo te ćwiczenia kilka razy z jakichś playlist na youtubie dawały efekty, a mowie tylko kilka razy! Co to będzie jak weźmiemy się za to w 100%? Ćwiczenia tylko i wyłącznie w domu. Raport zmian co tydzien. Wszelkie pomiary ukażą sie w nastepnym poście:) Kto wchodzi?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz